Może wydawać się to nieco zaskakujące w dzisiejszych czasach, w czasach, w których zakup ubrania wymaga od nas jedynie pewnych środków finansowych i czasu, żeby je zużyć nad wybraną przez siebie rzecz, ale dawno, dawno temu albo wcale nie aż tak dawno temu… każda niemalże gospodyni domowa, była niczym maszyna do szycia. Jak to możliwe?

 

Otóż kobiety – babcie, matki – córkom, przekazywały sobie tę tajemna już dzisiaj dla wielu z nas wiedzę, dzięki której ich szafy wyglądały niczym szafy słynnej bohaterki “Przeminęło z wiatrem” – kipiały od oryginalności. Przypominamy, że słynna Scarlett uszyła suknię nawet z zasłony… I nie była jej potrzebna do tego maszyna. Do szycia potrzebne są oprócz tego nożyczki, kawałek mydła, szpilki i olbrzymia wyobraźnia, o innych, ważkich cechach również warto wspomnieć. Jakich? Na przykład o cierpliwości, dokładności i – jak we wszystkim – pasji do szycia, do ubierania zwykłych ludzi w niezwykłe rzeczy, w czym właśnie miała pomagać krawcowym domowym i profesjonalnym maszyna – do szycia, rzecz jasna.